Badania etyki człowieka w XX wieku: historyczne perspektywy wartości, praktyk i regulacji

Eseje w tej książce powstały z konferencji poświęconej Historii ludzkiego eksperymentowania w XX wieku , która odbyła się w 2001 roku na Uniwersytecie w Lubece w Niemczech. Osiem z 23 autorów (w tym redaktorzy) mieszka w Niemczech; pozostali autorzy pochodzą z Czech, Francji, Izraela, Japonii, Rosji, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych, co nadaje tej książce międzynarodowy smak. Roelcke i Maio wskazują we wstępie, że historyczne argumenty są często wykorzystywane do propagowania lub atakowania pozycji w bieżących debatach bioetycznych. I słusznie twierdzą, że kiedy gracze w tych debatach używają takich argumentów, przeszłość jest często zbyt uproszczona. Wskazują również na dziwnie ahistoryczny aspekt wielu dyskusji w bioetyce, z obserwacją, że wydaje się, że brakuje świadomości wymiaru historycznego, zawartego we współczesnych preferencjach wartościowych .
Roelcke kończy wstęp, stwierdzając, że książkę można rozumieć jako argument przemawiający za koniecznością włączenia systematycznej refleksji historycznej do współczesnych debat etycznych na temat badań nad podmiotami ludzkimi. Uważa on, że rzetelne badania są kluczowe dla historycznych badań naukowych i żyją z tendencją wśród bioetyków polegać na wadliwej, błędnej lub błędnej drugorzędnej lub trzeciorzędnej [historycznej] literaturze. Wzywa także badaczy historycznych, aby unikali interpretowania przeszłości w dużej mierze (lub wyłącznie w najgorszych przypadkach) poprzez porównywanie z teraźniejszością. We wstępie Roelcke nawiązuje do dodatkowej korzyści płynącej z ostrożnej pracy historycznej – uznania za przypadkowość zmian. To wzmocnienie jest wyrażane z większą siłą przez Nadav Davidovitch w cennym eseju na temat zmiany sposobu postrzegania placebo: Zaletą perspektywy historycznej jest to, że oferuje ona możliwość zapoznania się z istniejącą sytuacją, poprzez zrozumienie, że stan sprawy nie są dane , ale są częścią toczącej się walki, z możliwością negocjacji i zmiany.
Niektóre komentarze do tej książki są doskonałe, a esej Davidovitcha wskazuje na tę listę. Bardzo przydatny jest także utwór Paula J. Edelsona, kontrastujący z wkładem dwóch demaskatorów, Henry ego K. Beechera (ze Stanów Zjednoczonych) i Maurice a Pappwortha (z Wielkiej Brytanii). Edelson przekonująco buduje swoją analizę wokół zestawienia Beechera jako kwintesencyjnego insider a i Pappwortha jako bardzo określonego outsidera. Jednak Edelsonowi brakuje interesującej warstwy złożoności w odniesieniu do statusu Beechera jako osoby z wewnątrz. Henry Beecher urodził się jako Henry Unangst. Młody Henry zmienił nazwisko na Beecher, kiedy wyjechał z Kansas do Harvard Medical School, poprawnie obliczając, że Boston byłby bardziej pod wrażeniem postaci, która pasowałaby do wybitnego klanu abolicjonisty (do którego był daleko spokrewniony przez swoją babkę ze strony matki). Edelson kończy swój esej prawdopodobnie najciekawszym ogólnym punktem w książce. Potwierdza (czerpiąc z pracy Roberta A. Nye a), że możemy właściwie zrozumieć reakcję lekarzy na regulację eksperymentów na ludziach jedynie poprzez uwzględnienie kultury honoru – centralnej koncepcji, z której wywodzą się profesje (medycyny lub cokolwiek innego) powstał.
Wiele z tej książki jednak nie spełnia standardów i oczekiwań ustalonych przez redaktorów
[przypisy: torbiel śródpiersia, kwas aminobenzoesowy, schizofrenia u dzieci ]
[przypisy: wyrostek haczykowaty, urotrim, martwica balsera ]